Piegi – czy da się je lubic?
Artykuł utworzony: 2010-01-22
Czy defekt skórny może dodawać uroku? Gwiazdy Hollywood są na to najlepszym przykładem, że jak najbardziej teza ta jest prawdziwa.
Są one efektem nierównomiernie rozłożonej melaniny w skórze, a posiadanie piegów wiąże się z dziedziczeniem, więc jeśli nasze mamy je mają, my także możemy się ich spodziewać na naszej cerze. Czy to defekt skórny? Według mnie wcale nie. Bo jak można nazwać defektem coś, na punkcie czego szaleją kobiety na całym świecie? Wystarczy tylko spojrzeć na Natalię Oriero, której praktycznie cały dekolt zdobią brązowe kropki, czy chyba najsłynniejszego hollywoodzkiego rudzielca Julian Moore, lub też bohaterkę archiwum „X”,Gillian Anderson, która z dumą prezentowała swoje „okropione” ciało na wielu odważnych sesjach zdjęciowych. Dziś w promowaniu piegowatego ciała prym wiedzie skandalistka Linsday Lohan, która nie czuje żadnych kompleksów, odsłaniając je na licznych galach.
Jaki jest Twój stosunek do piegów?
Źródło: jejuroda.pl
Autor: Damiesa

