Walka z różem
Artykuł utworzony: 2009-12-23
Kampania pod nazwą „Różowy cuchnie” wywołała wiele szumu w świecie mody. Na pomysł taki wpadły dwie Brytyjki.
38 – letnie bliźniaczki, Emma i Abi Moore rozpoczęły w internecie kampanię bojkotującą dziewczęce ubranka i zabawki dostępne w sklepach właśnie w kolorze różowym.
„Rodzice, bojkotujcie sklepy, które proponują niemal wyłącznie różowe zabawki i ubrania” - namawiają na swojej stronie internetowej organizatorki akcji.
Wszystko zaczęło się, kiedy Emma i Abbey przeszły się po sklepach z zabawkami i zobaczyły, że większość propozycji dla dziewczynek jak domki, lalki, sprzęt domowy, zwierzaki, piłki są koloru różowego. Zupełnie inaczej ma się sprawa z ofertą dla chłopców.
„Zabawki dla chłopców rozwijają wyobraźnię i budzą zainteresowanie nauką, podróżami, uczą gry w zespole. Dziewczynki zachęca się przede wszystkim do tego, by odgrywały role pięknych księżniczek, których jedyną ambicją jest poślubienie księcia” - przekonują kobiety.
O Pink Stinks mówi dziś cała Wielka Brytania. Akcja przerodziła się w ruch społeczny, który ma walczyć ze stereotypowością i sprzeciwiać się kultowi różu. Pomysł poparła już szefowa ministerstwa sprawiedliwości Wielkiej Brytanii, Bridget Prentice. Jej zdaniem, otaczanie dziewczynek różem sprawia, że zawęża się ich wyobraźnia, stają się pasywne, a w dorosłym życiu zawodowym nie potrafią w pełni wykorzystywać własnego potencjału.
Problem poruszony przez Brytyjki wywołał lawinę publikacji i komentarzy w internecie. Fanpage Pink Stinks założony na facebooku przekroczył już 6 000 członków! Nie trzeba było długo czekać na to aż polscy przeciwnicy kiczu i tandety, które uosabia róż będą chcieli wyrazić swoją dezaprobatę dla tego koloru. Na facebooku już działa grupa „Bojkotuj różowy!” (facebook.com/bojkotuj). „Zwalczamy kolor różowy. Koalicja Antyróżowa” - taką informację można przeczytać na polskim fanpagu. Na pierwszy ogień Antyróżowych poszły największe pomniki różu w showbiznesie – Doda, Jola Rutowicz, a także Paris Hilton i Britney Spears.
„To normalne, że gdy dziewczynka ma kilka lat, najbardziej podobają się jej właśnie takie kolory. Nie ma w tym zagrożenia dla jej percepcji świata i rozwoju. W akcji upatrywałabym raczej próby przerzucenia na dzieci upodobań dorosłych, którzy zwykle nienawidzą różu” - mówi Marta Pałuba, psycholog dziecięcy na stronie mojawyspa.co.uk.
Czy nasza rodzima kampania Bojkotuj Różowy! (www.bojkotujrozowy.pl) zyska sobie popularność na miarę Pink Stinks przekonamy się zapewne już niedługo.
A Wy co sądzicie o takim pomyśle?
Źródło: jejmoda.pl
Autor: Damiesa

