Sukienkowy romans
Artykuł utworzony: 2009-10-23
Przedstawiamy kilka propozycji, które przydadzą się na jesień i pozwolą trochę ożywić naszą garderobę.
K – jak Kobiecość. Sukienki idealnie wyrażają zmysłowość i kobiecość każdej z nas. K – to również KLEJNOCIK, jak w pięknej szarej sukience, którą prezentuję poniżej.
O – jak Ogień. Wystarczy spojrzeć na to asymetryczne, czerwone cudo i już każda z nas ma ochotę na płomienny romans.
C – boska tunika utrzymana w kolorach różu, fioletu, pudru, której wstawka przy kołnierzu z satyny podkreśla drogocenność materiału.
H – jak Hołd złożony najbardziej kobiecej z tkanin – satynie, a taka właśnie jest ta wykonana z lejącego się materiału o kobiecym duchu. Marszczona pod biustem i na plecach.
A – jak Afrodyta, bogini piękna, miłości, pożądania. W tej delikatnej, pudrowej tunice każda z nas poczuje się zmysłowo i uwodzicielsko. Co w niej kochamy? Jej ażurowy plastron, podkreślony krzyżującymi się satynowymi taśmami.
M – urocza, dziewczęca, mała sukienka z kokardkowym kołnierzem, inspirowanym stylem „Colette” 1930 z bufiastymi rękawami.
Którą wybrałybyście dla siebie?
Źródło: jejmoda.pl
Autor: Damiesa

