Zabaw się w swojego własnego fryzjera -lekcja podcinania końcówek
Artykuł utworzony: 2009-09-14
Kiedy na fryzjera trudno nam znaleźć chwilę czasu, prosty zabieg podcinania włosów możemy wykonać same. Podpowiadamy jak to zrobić.
Aby pozbyć się nieestetycznie wyglądających rozdwojonych końcówek, wystarczy tylko podpatrzeć jak robi to profesjonalista i do dzieła. Pomoże w tym krótka lekcja. Gotowe? No to zaczynamy!
Przede wszystkim włosy powinny być wilgotne. Możemy więc do całego procesu przystąpić zaraz po ich umyciu i lekkim osuszeniu. Bardzo ważna jest umiejętność uchwycenia włosa, a następnie delikatnego jego przycinania. Nie należy robić tego w linii prostej, ani jednym ruchem. Technika profesjonalnego cięcia polega bowiem na krótkich, ale zdecydowanych ruchach, które jednocześnie lekko cieniują włosy, sprawiając, że są podatne na układanie. Pasma należy wybierać pojedynczo, w niezbyt dużej ilości. Kiedy uporamy się w bokami, można zabrać się na cieniowanie góry, czyli stopniowanie. Chwytamy włosy na czubku i wykonujemy dokładnie to samo, co poprzednim razem.
Rezultat na pewno nie będzie oszałamiający, więc nie liczmy raczej na „rewolucje na głowie”, bo dla takiego efektu warto jednak udać się do profesjonalisty, który ma w tym wprawę. Jednak dzięki tej prostej lekcji będziemy mogły w porę zapobiegać niechcianym, wysuszonym i niezdrowo wyglądającym końcówkom zawsze wtedy, kiedy zajdzie taka potrzeba.
Źródło: jejuroda.pl
Autor: Damiesa

